Mycie samochodu – czystość to podstawa
Jedyny sposób, aby uniknąć zabrudzenia pojazdu to trzymanie go pod pokrowcem w szczelnie zamkniętym pomieszczeniu. Samochody maja jednak służyć innym celom niż eksponaty w muzeach, dlatego przynajmniej od czasu do czasu muszą zostać wystawione na działanie typowych warunków zewnętrznych, jak wilgoć, woda, kurz oraz zanieczyszczenia drogowe. Nawet auto stojące kilka dni na parkingu pokrywa się warstwą kurzu, który w kontakcie z poranną rosą lub deszczem tworzy brzydkie plamy i zacieki. Jeżeli połączy się z pyłkami roślin, przemysłowymi zanieczyszczeniami powietrza czy drogowym brudem, powoduje szybkie pogorszenie estetyki lakieru. Samochód parkowany pod chmurką można by było myć bez przerwy. Jak to się ma do porzekadła, że częste mycie skraca życie?
Odpowiedź jest o tyle prosta, o ile trudna do realizacji. Brzmi bowiem następująco: pojazd należy myć wtedy, kiedy jego stan tego wymaga. Reprezentacyjna limuzyna jest czyszczona zawsze wtedy, kiedy nie jedzie, natomiast auto prywatne wtedy, kiedy właściciel stwierdza, że wygląd nie odpowiada jego wymaganiom. Na pewno nie ma sensu mycie auta według grafiku, chyba, że jest używane według grafiku. Mycie samochodu w każdą sobotę, bez względu na to, czy był używany w ciągu tygodnia, czy nie, jest typowym przykładem przesady, której efektem jest raczej pogorszenie niż polepszenie stanu technicznego. Jeżeli odczuwamy przymus czyszczenia auta w wolne soboty, stosujmy metody odpowiednie do jego faktycznego stanu. Nadmiar wody i chemii może być równie szkodliwy jak jej brak. Pamiętajmy, że zawsze chodzi o usunięcie brudu, a nie samo mycie.